Opinie
A A A
05.02.2012

No limits: Największe taneczne hity lat 90.

Mamy karnawał - czas zabawy. Brokat, szampan, szał. Przy kompilowaniu playlisty na tańce, odrzućcie pokusę wplatania najbardziej ekskluzywnych remiksów Gotye - żeby rozruszać imprezę potrzebne są wam pewniaki.

Lata 90. oferują kilkanaście utworów, które zdążyły się już spatynować. Zgrajcie proponowaną przeze mnie dziesiątkę na dowolny nośnik i zawsze miejcie przy sobie. Ile można tańczyć przy przebojach z lat 80.? Czas ruszyć z miejsca. Dosłownie i w przenośni.
Większość z wymienionych przeze mnie podmiotów wykonawczych, to tak naprawdę nie zespoły, a twory producenckie. Za przebojami stoją Niemcy bądź Belgowie o nieznanych szerszej publiczności twarzach, za to z grubymi od ZAIKS-ów portfelami. Recepta na przebój za każdym razem była podobna: techno-dance wyprodukowany przez eleganckich producentów, raper na featuringu, zaśpiew wokalistki i ktoś, kto wcieli się w nią w teledysku.

No limits: Największe taneczne hity lat 90. - T-Mobile Music
Vanilla Ice - człowiek spełniony    fot. Medium

"The Power" - Snap! (1990)
Snap to nie tylko skrót nazwy organizacji dla ofiar przemocy księży (Survivors Network of those Abused by Priests). To przede wszystkim twór dwóch producentów z Frankfurtu: Michaela Muenzinga i Luki Anzilottiego. Michael i Luca postanowili nie podpisywać się własnymi nazwiskami pod produkcją, bojąc się, że Niemcy źle się kojarzą. Dlatego figurują pod skromnymi pseudonimami  Benito Benites i John "Virgo" Garrett III. Po rapera potrzebnego im do nagrania hitu wybrali się do amerykańskiej jednostki stacjonującej we Frankfurcie. Tak narodził się Turbo B (w 1993 roku wydał solowy album "Make the Way for the Maniac"). Ale potrzebny był jeszcze ktoś, kto świeciłby twarzą za wysamplowany z piosenki "Love's Gonna Get You" głos Jocelyn Brown. Turbo B miał w bazie koleżankę, Jackie Harris - i to ona występuje w teledysku, ruszając ustami również do partii nagranej w studio przez Penny Ford.

"Pump Up the Jam" - Technotronic (1989)
Oficjalnie: produkcja Jo Bogaert (Belgia), rymy Ya Kid K (Zair), wizualizacja rymów Felly Kilingi (Kongo). Efekt? Numer, który M.I.A. musiała wysłuchać (i obejrzeć) w swoim życiu tysiące razy. Największy belgijski przebój wszech czasów. Bogaert, z wykształcenia filozof, na początku lat 80. grał na basie w zespole newwave'owym, potem założył projekt Nux Nemo. Jednak to Patrick De Meyer wymyślił linie klawiszy, sample z "Acid Life" Farley'a Junkmastera Funka i zaprosił do współpracy Ya Kid K. Nie przypuszczał, że "Pump Up the Jam" może odnieść sukces, w związku z tym nie kłócił się specjalnie o umieszczenie swojego nazwiska obok nazwiska Bogaerta. Sprawa oczywiście skończyła się w sądzie i De Meyer na swoim profilu dumnie pisze, że to on jest prawdziwym producentem "Pump Up the Jam", więc do niego należy zgłaszać się w sprawie praw autorskich.

"I Like to Move It" - Real 2 Real (1993)
Jeden z dwóch amerykańskich hitów na tej liście. Real 2 Real to jeden z wielu projektów Ericka Morillo, natomiast na featuringu w "I Like to Move It" popisuje się Mad Stuntman czyli Mark Quashie. Do niesłabnącej popularności tego singla z pewnością przyczyniło się umieszczenie nagrania w komputerowej animacji "Madagaskar". Słychać, że producent Morillo urodził się w Kolumbii – "I Like to Move It" ma w odróżnieniu od euradance'owych produkcji ten bezlitosny drive ragga, tu nie ma miękkiej gry. Morillo w 96' porzucił projekt Real 2 Real i obecnie jest człowiekiem sukcesu, aktywnym DJ-em, występuje na okładkach czasopism ubrany w biały garnitur albo obejmując nagie kobiety. Gorzej z Mad Stuntmanem, obecnie lat 44, którego fanpage na facebooku liczy 126 lajków.

"Mr. Vain" - Culture Beat (1993)
Numer 1 w dwunastu krajach, 10 milionów sprzedanych egzemplarzy, najpopularniejszy singiel 1993 roku w Europie. Osoby znane z teledysku to Jay Supreme oraz Tania Evans. Jay, podobnie jak Turbo B i Elvis, trafił do Niemiec w ramach służby wojskowej i trafił na tych niemieckich producentów, którzy przeczesywali bazy w poszukiwaniu raperów. Tania Evans śpiewała w klubach w Londynie. Ojcem sukcesu Culture Beat był producent Torsten Fenslau, słowa napisał Nosie Katzmann, jeden z najpopularniejszych autorów tekstów do niemieckich tanecznych przebojów, który w dodatku nagrał sam wersję country "Mr. Vain". W listopadzie'93 Torsten ginie w wypadku samochodowym. Jego brat Frank postanawia kuć żelazo póki gorące i w 1995 roku powstaje album "Inside Out", jednak sukcesu "Mr. Vain" nie udaje się powtórzyć. Tania Evans z kolei przez połowę 2004 roku śpiewała w Sheratonie w Bangkoku, oprócz tego zajmowała się nieruchomościami i pracowała jako pomoc stomatologiczna. Jay Supreme podobno mieszka w Holandii, wydał jeszcze dwa single w ramach projektu Rappers Against Racism i słuch po nim zaginął.

"Rhythm is a Dancer" - Snap! (1992)
"Rhythm is a Dancer" jest tak naprawdę największym przebojem Snap!. Osiągnął pierwsze miejsce na listach przebojów w większej ilości krajów niż "The Power". Turbo B bardzo oponował przeciwko wydaniu piosenki na singlu, głównie ze względu na najgorszą w historii muzyki rozrywkowej linijkę  "I'm serious as cancer when I say rhythm is a dancer" [Jestem poważny jak rak, kiedy mówię, że rytm jest tancerzem]. Podobno kiedy zobaczył tekst, powiedział krótko: "Ten syf mi nie przejdzie przez gardło" - ale kontrakt jest kontraktem. Mówią, że natchnieniem byli najpewniej Eric B & Rakim i wersy "I got a question as serious as cancer/ Who can keep the average dancer…" z piosenki "It Ain't No Joke". Michael i Luca się uparli, "Rhythm is a Dancer" wyszło na singlu i sprzedało się w nakładzie ponad 11 milionów egzemplarzy a Turbo B ostatecznie opuścił grupę.

"No Limits" - 2 Unlimited (1993)
Zanim Jean-Paul DeCoster i Phil Wilde stworzyli 2 Unlimited, mieli na koncie sukces jako Bizz Nizz z potwornym utworem "Don't Miss the Party Line". Moda nakazywała znaleźć jakiegoś rapera - padło na kucharza z lotniska w Amsterdamie, Ray'a Slijngaarda. Ray miał koleżankę, Anitę, a dobry eurodance'owy numer przecież nie obejdzie się bez wokalistki i w ten sposób Anita Doth dołączyła do zespołu. Ray i Anita podpisali kontrakt na pięć lat i jak to zwykle bywa, kokosów na nim nie zarobili. Prawa do nazwy 2 Unlimited dożywotnio mają Wilde i DeCoster, w związku z tym w 1998 znowu spróbowali szczęścia, tym razem z dwiema wokalistkami, ale album "II" nikogo specjalnie nie zainteresował. Ray i Anita postanowili skorzystać z kapitału jaki dała im popularność "No Limits" i w 2010 roku wydali singel "In Da Name Of Love" jako...Ray i Anita. Odgrażają się, że pracują nad płytą długogrającą.

"It's My Life" - Dr. Alban (1992)
Dr. Alban naprawdę ma na imię Alban i w tej chwili ma 54 lata. Przyjechał z Nigerii do Szwecji, żeby faktycznie zostać doktorem, choć są tacy, co twierdzą, że dentysta to nie lekarz. W ramach dorabiania sobie do studiów stomatologicznych Dr. Alban zaczął grać płyty w klubach, a ponieważ miał tendencję do rymowania w trakcie swoich setów, zauważył go Dag Krister Volle znany jako Denniz Pop, ojciec sukcesu takich atrakcyjnych wykonawców jak Leila K, E-Type, Ace Of Base, ale też Robyn. "It's My Life", przebój dyskotek szkolnych całej Europy, pochodzi z drugiej płyty Dr. Albana "One Life". Sprzedał się w nakładzie ponad 1,5 mln egzemplarzy i trafił do reklamówki tamponów. Doktor od tamtej pory wydał pięć albumów, które nie wzbudziły żadnego zainteresowania - ostatni z nich, "Back to Basics" sprzedawany był przez internet, chociaż w Rosji można było nabyć go na fizycznie istniejących nośnikach. Swoje tantiemy Alban zainwestował we własną wytwórnię płytową, pomagał też podmiotom wykonawczym o nazwach Daddy Showkey i La Cream.

"Ice Ice Baby" - Vanilla Ice (1990)
Właściwie miałam dylemat, czy umieścić w rankingu MC Hammera i "U Can't Touch This", czy właśnie "Ice Ice Baby". Wybieram ten drugi trochę dlatego, że nawet po 20 latach mam przesyt Hammerem (swoją drogą, wiecie, że fraza "Stop! Hammertime" została przetłumaczona przez kogoś na niemiecki i egzystuje jako "Halt! Hammerzeit"?). Historia obydwu kawałków jest podobna, oba opierają się na cudzej kompozycji - w przypadku Hammera jest to "Super Freak" Ricky'ego Jamesa, u Vanilli "Under Pressure", efekt kolaboracji między Queen i Davidem Bowie. Eminem twierdzi, że kiedy usłyszał "Ice Ice Baby" zwątpił w hip-hop. Vanilla Ice był przez osiem miesięcy chłopakiem Madonny, doczekał się lalki na nim wzorowanej, zagrał w drugiej części "Wojowniczych żółwi ninja" i przede wszystkim w filmie "Cool as Ice". Dosyć szybko uzależnił się od wszystkich znanych narotyków, w 1994 nieomal przypłacając to śmiercią. Do tej pory w różny sposób stara się przepraszać za swój wizerunek z lat 90. i ma już na koncie osiem płyt długogrających. Ostatnią wydał w 2011 roku.

"Gonna Make You Sweat (Everybody Dance Now)" - C+C Music Factory (1990)
Martha Wash z zespołu The Weather Girls naprawdę miała pecha. Dwa razy nagrała ścieżki do przebojów tanecznych i za każdym razem na teledysku występował ktoś zamiast niej. Włoski Black Box i tak miał swoją twarz, w postaci wynajętej do tego modelki, C + C Music Factory uznali że Martha jest po prostu gruba i lepiej będzie w klipie "Everybody Dance Now" po prostu jej nie pokazywać. No, ale kiedy okazało się, że piosenka jest hitem totalnym, Martha wynajęła prawników. Dzięki temu teledysk miał jeden z najdłuższych opisów w historii muzycznej telewizji, czyli: C+C Music Factory feat. Freedom Williams additional vocals by Martha Wash, visualized by Zelma Davis. Swoją drogą Zelma, która "wizualizowała" wokale Marthy, też potrafiła śpiewać i słychać ją na płycie długogrającej C+C Music Factory w trzech utworach.

"Ride On Time" - Black Box (1989)
Trzech włoskich producentów vs przebój disco z lat 80. "Love Sensation" Loleatty Holloway i modelka Katrin Quinol, której zadaniem było pokazywać się na okładkach Black Box i udawać w teledyskach, że śpiewa. Oto i tajemnica sukcesu najpopularniejszego w Anglii singla 1989 roku. Okazało się, że Włosi zaprezentowali niski poziom etyki zawodowej - kiedy "Ride on Time" podbiło listy przebojów, odebrali telefon od prawników Loleatty, zainteresowanych tym, dlaczego nie uwzględniono jej w zaiksach. Daniele Davioli tłumaczył się: "Myślałem, że Loleatta nie żyje". Faktycznie, teraz nie żyje, zmarła w ubiegłym roku. Wcześniej jednak udało jej się wygrać z Włochami i ostatecznie to, co zarobili na "Ride on Time" poszło na odszkodowanie. Nikt nie wie co dzieje się z Katrin Quinol, ale kiedy na jaw wyszło, że jej jedyną funkcją w zespole było wyglądanie, w prasie pojawiły się okrutne artykuły, dywagacje, czy aby nie jest transseksualna, zdarzyło się też, że po koncercie ktoś rzucił się na samochód, którym jechała do hotelu. Podmiot wykonawczy Black Box wyprodukował jeszcze jeden album, ale niesmak pozostał i płyta skończyła na przecenach w sklepach spożywczych.

OCEŃ: 4 0
Billboard Music Awards 2012 Galeria Hercules and Love Affair Galeria Vladimirska

NAJNOWSZE

POLECAMY

Dodaj komentarz

Wprowadź kod z obrazka:

Obrazek nieczytelny? Kliknij aby odświeżyć

lub przejdź do strony logowania lub jeśli jeszcze nie masz konta zarejestruj się.

Lista wszystkich komentarzy
  • 6.02.2012
    dodany przez: soulja
    Gość
    kurde liczyłem na captain jack ;)
  • 5.02.2012
    dodany przez: kolli
    Gość
    znakomita wiekszość podanych wyżej hitów jest na prawdę dobra :))