Opinie
A A A
30.11.2011

TEN TYP MES: Psy

Nie lubię psów. Czy może systemu, którego psy są częścią?

Ten kyno-społeczny kontekst zawsze ma znaczenie - pies pozostawiony sam sobie, ma opcje średnio spoko: nie radzi sobie i zdycha albo tworzy zły gang z innymi bezdomnymi psami. Zawsze więc o psie świadczy właściciel. O kocie świadczy sam kot. Jest pod opieką faszysty? Ma go w kociej dupie. Stał się pupilem głupiej małolaty? Ją również olewa i zajmuje się kocimi sprawami. Autoczyszczący się kot uczy dystansu i nonkonformizmu, choć można by skontrować, że raczej egoizmu i narcyzmu.
Ale dość o kotach.

TEN TYP MES: Psy - T-Mobile Music

Słodki w dniu urodzin doberman, pokierowany przez nieodpowiedzialnego człowieka, może spowodować tragedię. Jako prawdziwy patriota oczywiście kocham swój kraj, taak, ale z iloma ludźmi chcę spędzać czas? Z jak szeroką grupą Polaków przyjaźnić? Niech każdy odpowie sobie na to pytanie sam, ale nie w dniu poznania nowej miłości, raczej w takim oldschoolowym, polskim dniu, kiedy właśnie coś wam ukradziono, inny Polak na was doniósł, a kolejny bliźni - obrobił zad lub wystawił do wiatru.

I to samo z psinkami. Nasi "najlepsi przyjaciele" występują w miastach powszechnie i równie powszechnie są źle chowani. Pies-przewodnik dla niewidomego, przemiły labrador pani Jadzi, równie uroczy w swym otępieniu, co bezużyteczny york Karoliny. Ale to nie jest WIĘKSZOŚĆ. Większość trzymam na dystans.
Wchodzę do mieszkania - samodzielnej monarchii, rządzonej przez króla psa i królową... kobietę. Czy to nauczycielka, u której zażywałem nieskutecznych korepetycji z matematyki, czy to pani, która coś mi sprzedaje "odbiorem osobistym", czy mama znajomej odwiedzanej pierwszy raz; ileż to razy napotykałem parę wiotka niewiasta - żądny krwi pies i było, jak poniżej?

Już w korytarzu dostrzegam drania. Jest za drzwiami, w pokoiku panuje mrok, ale świecą zeń szalone ślepia psa "obronnego", ostre kły, prężą się silne łapy; cały ten zestaw gotów zmielić moją krtań. Albo wykastrować.
Czemu w ogóle widzę to stworzenie? Ja bym je najpierw zamknął.

- He, he... Azor jest trochę drażliwy. Ale on tak tylko do obcych.

Kostyczna kobieta próbuje tłumaczyć psinę. Dlaczego nie tłumaczy siebie? I kto to jest "obcy"? Czy pies odróżnia mnie od złodzieja, bo nie mam kominiarki i worka na fanty?

- Jeszcze nikogo nie pogryzł...
- wrrrrrrr.... WR-HAU!!

Ledwo słyszalny wcześniej warkot przerwało agresywne szczeknięcie. Reakcja władczyni to mocniejszy chwyt klamki. Zaznaczę, że chodzi o klekoczącą, zamontowaną zwykle na jednej śrubce, klameczkę, tkwiącą w wiekowych drzwiach. Klasycznych, szklano-sklejkowych wrotach, które sforsuje z bańki byle mysz po kresce koksu, a już na pewno nie są one przeszkodą dla skur**syna ważącego 40 kilo. Czyli pewnie ciut mniej niż kobiecina, usiłująca powstrzymać podmumifikowaną łapinką instynkty Azora.
- Raz tylko... - kontynuowała gospodyni, zagradzając chudą, obrajstopioną na beżowo nogą w klapku wspomniane drzwi. - Raz pogryzł Kazika, sąsiada syna... He, he... ale to dobry pies, AZOR, CICHO! Cisza już, noo.

W wersji hardkorowej występują wtedy pieszczoty pańci z kundlem i daję słowo, że taki pies mówi do mnie w myślach: "Patrz leszczu, podporządkowałem sobie tę maniurkę, liże się teraz ze mną, a jak wyjdziesz zacznie mnie drapać po jajach! Więc lepiej stój, gdzie stoisz człowieku, nim pozbawię cię twoich".

Każda taka wizja powoduje mimowolny strach. A lepiej mieć ten strach w garści, bo, jak mnie zawsze uczono: "Piotrek, psy wyczuwają strach! Jak się ich nie boisz, to nic ci nie zrobią... Więc się nie bój, chłopie, bo cię pies ugryzie i to mocno, he, he."

Jakim niby cudem takie ostrzeżenie ma wywołać zaufanie do psów?
Skoro widzę kundla wielkości lodówki, którego spojrzenie i ogon nie podpowiadają absolutnie nic, to jak mam sam być ufny? Stoi takie wielkie, czarne bydle bez smyczy i kagańca, a ja mam co, szczebiotać do niego? Jestem Polakiem, patriotą, nieufny to moje czwarte imię, nieufny to mój sufler! I robi się błędne koło.

Nie lubię gdy ktoś (coś?) pałęta mi się za często po kawalerce, więc na razie nie kupię kota. Nie mogę też legalnie nabyć broni palnej, choć wyszkolonego do wciągania nosem niemowląt bulteriera mogę zabrać na spacer koło żłobka. Nadejdzie dzień, zaprawdę powiadam Wam, gdy kupię tygrysa i ruszę z nim w tournée po parkach, przewietrzyć nieco bezkarne głowy psich właścicieli. I posprzątam jego tygrysią kupę osobiście. Ale dopiero po tym, jak skonsumuje pierwszego rottweilera.

OCEŃ: 118 -32
Autor: Ten Typ Mes
Do góry
Billboard Music Awards 2012 Galeria Hercules and Love Affair Galeria Vladimirska

NAJNOWSZE

POLECAMY

Dodaj komentarz

Wprowadź kod z obrazka:

Obrazek nieczytelny? Kliknij aby odświeżyć

lub przejdź do strony logowania lub jeśli jeszcze nie masz konta zarejestruj się.

Lista wszystkich komentarzy
  • 8.04.2012
    dodany przez: adam
    Gość
    @B.
    imina kolejno: piotrek,szczerosc, furiat, nieufny
  • 10.03.2012
    dodany przez: qwertyuiop
    Gość
    Mes zuchu
  • 20.12.2011
    dodany przez: Kociak
    Gość
    Koleś jesteś leszczem do kwadratu,żeby nie obrażać nie napisze co naprawdę myślę o takich typach jak Ty.Psy sa mądrzejsze i wierniejsze od innych istot,a Ty p...... jesteś biednym ciołkiem bez szacunku dla innych żywych istot.Dziwisz się,że psy to czują i maja Cię za wroga?To sie nie dziw i nie pisz takich durnych nienawistnych feleietonów.
  • 9.12.2011
    dodany przez: B.
    Gość
    dużo słów ociekających słodką autentycznością. dużo słów, które mogą wzbudzić niechęć do twej osoby, bo jak można nie lubić słodkich i niegroźnych piesków...


    ''nieufny to moje czwarte imię..'' a pierwsze, drugie i trzecie to ?
  • 8.12.2011
    dodany przez: kaktuzzz
    Gość
    troche wali klockiem.
    jestem spokojny nastepny bedzie petarda
  • 7.12.2011
    dodany przez: Pan Makintosz ze slizg.eu
    Gość
    Mes ma taki problem, ze zawsze chce być "niebanalny" i chce robić zamach na przeciętność.
    Tylko, kurwa, ma problem, bo albo kawior astrachański albo pasztet podlaski, nie ma troche jednego i troche drugiego.
    Zdecyduj sie w końcu, gościu.
  • 4.12.2011
    dodany przez: razdwatrzy
    Gość
    moim zdaniem to Twój najgorszy felieton...ciężko się czyta, i jak już ktoś wspomniał za dużo jest tego "wyrafinowanego" słownictwa, ale potencjał jest, wykorzystaj to!
  • 4.12.2011
    dodany przez: chillin
    Gość
    ..,które sforsuje z bańki byle mysz po kresce koksu,... ;d
  • 2.12.2011
    dodany przez: marisa
    Gość
    "już widze wy tchórze te dissy przez internet"
  • 1.12.2011
    dodany przez: Lux
    Gość
    Wkurzają mnie te komenty, że ten tekst słaby i Piotrek zły temat wybrał etc. Felieton jest przede wszystkim osobiste podejście autora do sprawy, która winna być aktualna. Mes ostatnio miał do czynienia ze czworonogami więc o tym napisał. Napisał to co ma do powiedzenia i dobrze, przecież po to jest felieton. Mes do przodu felieton trzyma poziom
  • 1.12.2011
    dodany przez: m9
    Gość
    Moim skromnym zdaniem, dobry tekst... ale co ja mogę wiedzieć, też ku*** nienawidzę psów. Kupcie sobie świnki, chomiczki i króliczki!
  • 1.12.2011
    dodany przez: wua
    Gość
    właśnie, nikt nie mówi o tych kundlach, a mnie kurwica strzela jak słyszę że on nie gryzie... dobry temat.
  • 1.12.2011
    dodany przez: wchodze tu po to by czytac Mesa
    Gość
    Fajnie, ironicznie skonstruowany tekst. Tak trzymaj Mes, chcę więcej ! :)
  • 1.12.2011
    dodany przez: Karolina
    Gość
    Daje + bo jesteś Mes, a Mes u mnie to jak Rydzyk u emerytek. Lekkiego pióra może nie masz i czytanie na dłuższą metę staje się wysiłkiem. Mimo to tematy choć na pierwszy rzut oka nie są zbyt ciekawe w trakcie lektury zaskakują rozwinięciem. Piotrek mniej ekwiwalentyzacji uczuć. Śmiej się, śmiej. Nagramy coś kiedyś. Wierzę.
  • 1.12.2011
    dodany przez: przyszlemtubomes
    Gość
    utwór muzyczny o psach byłby lepszy
  • 1.12.2011
    dodany przez: konrad
    Gość
    ej Piotrek,
    ten akurat był w mojej opinii kiepski.. czekam jednak na następne
    pozdrawiam
  • 1.12.2011
    dodany przez: L.
    Gość
    Nudy...
  • 1.12.2011
    dodany przez: J
    Gość
    Jak dla mnie tekst jest słaby. Ciężko mi się go czytało.
  • 1.12.2011
    dodany przez: HRM
    Gość
    nie interesuje nas to. idz sobie
  • 1.12.2011
    dodany przez: też z półką
    Gość
    kostyczna? zaprawdę powiadam? cały ten podniosły styl? litości, już opowiastka o sraniu nie była taka zła. naprawdę lubiłam cię czytać
  • 1.12.2011
    dodany przez: lena
    Gość
    Piotrze, przekazałeś oczywiste fakty w nad wyraz "górnolotny" sposób. Osobiście taki felieton mogłabym sklecić pod wpływem pewnych substancji i tym samym żałuję, że aktualnie czytam Twój bełkot na trzeźwo. Chyba się wypalasz.
  • 1.12.2011
    dodany przez: Ruf
    Gość
    A mi się taki kontrast między wyrufinowanym słownictwem, a tematyką artykułu bardzo podoba, podkreśla ironiczny ton z jakim pisany był tekst^^
  • 1.12.2011
    dodany przez: A.
    Gość
    Zaskoczył mnie ten tekst. Lubię Cię, Mes, jako muzyka, jako rapera, podoba mi się Twoja pewność siebie i inteligencja, którą pokazujesz w wywiadach.
    Ale ten tekst? To straszny, straszny bełkot. "Kostyczna", "kyno-społeczny kontekst", Mes, naprawdę? Rozumiem, że w felietonach takie perełki językowe błyszczą, ale tutaj to naprawde nie pasuje do poziomu, który przedstawia Twoja praca.
    Coś niby chciałeś przekazać, ale uwierz mi, nie wyszło...

    PS: Co w ogóle oznacza pierwsze zdanie felietonu? Naprawdę nie rozumiem...
  • 1.12.2011
    dodany przez: Bolek
    Gość
    widzę, że i w tej kwestii mamy nieco wspólnego. od kiedy pamiętam mało który pies nie reagowałby na mnie wręcz alergicznie... z wzajemnością :) udany felieton, oby tak dalej!
  • 1.12.2011
    dodany przez: Piecia
    Gość
    dajcie mi pic w parkach
  • 1.12.2011
    dodany przez: Chaoz
    Gość
    A ja znowu czytam twoje felietony zamiast produktywnie wykorzystywac swoj czas w pracy... nie zaluje. Jak zwykle, tekst wysokich lotow, a za kazdym lotem coraz wyzej :) 6/5