Opinie
A A A
12.02.2011

RECENZJA: Słoneczni chłopcy

Wtórne już dawno nie brzmiało tak świeżo jak na drugiej płycie Smith Westerns.

Jak istotne są dla ciebie melodie? Odpowiedź inna niż "Szalenie!" automatycznie odsyła cię do innych wykonawców. Na "Dye It Blonde", drugiej płycie Smith Westerns, nic innego nie znajdziesz, bo chłopcy z Chicago mają tylko melodie i aż melodie. Zresztą kapele tego rodzaju są zjawiskiem cyklicznym. Grają dla tych - wytłumacz nastolatkowi, że przed dwójką z przodu istniało życie - którzy nie wiedzą lub nie pamiętają o Beatlesach, o psychodelicznym wcieleniu Pink Floyd, o Davidzie Bowiem, o T. Rex... Albo pamiętają, lecz wciąż im mało.

RECENZJA: Słoneczni chłopcy - T-Mobile Music

Średnia wieku u samych muzyków Smith Westerns nie sięga nawet dwudziestki. Debiutowali już dwa lata temu bezpośrednio z sypialni. Teraz trio przygarnął producent Chris Coady, któremu zawdzięczamy zamglone brzmienie ubiegłoroczne "Teen Dream" Beach House, ale obowiązkowy namechecking powinien uwzględnić także "Return To Cookie Mountain" TV On The Radio, "23" Blonde Readhead i pojedyncze wydawnictwa Yeah Yeah Yeahs. No i zwiewne "Places Like This" Architecture In Helsinki.

Piszę tyle o Coadym, bo któż inny pomógłby kapeli brzmiącej wtórnie (przełom lat 60. i 70., obowiązkowy fuzz), śpiewającej nijako (Cullen Omori uprawia ten typ wokalistki, który zawsze będę kojarzyć z myspace’ową deskrypcją: "Brak kontraktu"), nijakiej wykonawczo (tak schematycznie bębnić potrafią tylko biali licealiści!) i dysponującej jednym jedynym pomysłem na pisanie piosenek (współczynnik korelacji z radiową sztampą = 1)… - uff, któż inny pomógłbym im zrealizować materiał tak gęsto upakowany melodiami, że całą tę wyliczankę trafia szlag przy pierwszym "Na na na na na, a girl like you", w otwierającym płytę utworze "Weekend".

35 minut, 10 piosenek i wszystkie równie szybko zagnieżdżają się w pamięci. Co osobiście uważam za wadę, bo po błyskawicznym uderzeniu następuje równie szybki odwrót. Przy siódmym czy ósmym obrocie "Dye It Blonde" zamiast wspólnie z Coadym nucić "Weekends are never fun unless you’re around here too" jestem w stanie już tylko go przedrzeźniać. Superchwytliwa i najbardziej w całym zestawie skontrastowana piosenka "Imagine Pt. 3" po wstępnym zachwycie budzi raczej żal, że wokalista oczekuje jeszcze na dar charyzmy, a instrumenty zarejestrowano metodą udawanego lo-fi, siląc się na klimat wczesnych Beatlesów. Trudno wreszcie w tych wszystkich słonecznych melodiach - szacuję je na blisko trzy tuziny - odnaleźć głębię, którą wraz z późniejszymi przesłuchaniami odsłaniali wspomniani na wstępie idole Smith Westerns. Ale nie mam wątpliwości: z pierwszym dniem lata słoneczni chłopcy rozpoczną drugie życie.

Smith Westerns "Dye It Blonde", Fat Possum


OCEŃ: 2 0
Autor: Mariusz Herma
Do góry
Marilyn Manson Recenzja Dillon Wywiad Wideo Impreza na bogato Galeria

NAJNOWSZE

POLECAMY

Dodaj komentarz

Wprowadź kod z obrazka:

Obrazek nieczytelny? Kliknij aby odświeżyć

lub przejdź do strony logowania lub jeśli jeszcze nie masz konta zarejestruj się.