T-MOBILE MUSIC
RECENZJA: Wiecznie "Content"
Wbrew tytułowi, post-punk nagrywany w wieku postprodukcyjnym skłania raczej do przybliżania kontekstu, niż analizy zawartości.
Podczas ostatniego OFF Festivalu miałem przyjemność rozmawiać z Murphem, perkusistą Dinosaur Jr. Zapytany o zalewającą nas falę powrotów gwiazd sprzed lat, odpowiedział, że przyczyna leży pewnie w kryzysie wieku średniego. Zazwyczaj lakoniczny bębniarz wyznał, że w pewnym wieku pojawia się świadomość, że to już ostatnia szansa, aby się z sobą zmierzyć, więc pomimo wcześniejszych deklaracji trzeba spróbować. Muszę przyznać, że ujęła mnie szczerość tego wielkiego faceta. Jeszcze trudniej było mi powstrzymać wzruszenie, gdy po chwili masakrował bębny z furią i determinacją, wskazującą na odprawianie prawiecznego rytuału wiecznej młodości. Parująca, łysa głowa dopełniała artystycznego memento: "Remember that Yerself is steam." Tak, niektórzy grywali ze śmiercią w szachy, Murph grał z nią w rock'n'rolla.

Szczerość Andy'ego Gilla budzi we mnie inne emocje. Charyzmatyczny gitarzysta Gang Of Four zaskoczony popularnością zrzynających z postpunkowej legendy zespołów, postanowił tę koniunkturę wykorzystać. Trudno się dziwić, sam nie wiem jak zareagowałbym, słysząc swoje piosenki emitowane pod nazwami Franz Ferdinand, Bloc Party czy Rapture. Gill, dodatkowo nakręcając atmosferę zarzutami kierowanymi w stronę Red Hot Chilli Peppers, postawił na pragmatykę i zarządził reaktywację.
Niestety, do prac nad nową płytą nie udało się Gillowi zachęcić Allena i Burnhama, a umówmy się – bez klasycznej sekcji rytmicznej, to już nie ten sam zespół. Wciąż jednak warto go posłuchać. Momentami co prawda Gang Of Four brzmi tutaj dokładnie jak U2, ale może sobie na to pozwolić –Irlandczycy to ich oddani fani. Do najlepszych fragmentów "Content" zaliczyłbym minimalistyczne "A Fruitfly In The Beehive", brzmiące jak skrzyżowanie Stonesów z Tedem Leo oraz "I Can't Forget Your Lonely Face" – odsyłające do pierwszych płyt zespołu. Ciekawostką jest kończące album "I Can See From Far Away", w którym gitara została wyciągnięta z hitu Jacksona, bo trudno mi uwierzyć w taki zbieg okoliczności.
Choć przez ostatnie 30 lat rzeczywistość zmieniła się diametralnie, postpunkowcy z Leeds wciąż mają o niej sporo do powiedzenia. W utworze "Who Am I?" Jon King śpiewa: "Kto mógłby kraść, gdy wszystko jest za darmo? / Kto mógłby skłamać, gdy wszystko jest prawdą?" – niegdyś punkowcy wypowiedzieli wojnę obowiązującym poglądom, dziś protestują przeciw tyranii relatywizmu. Kolejny żart historii, tym razem z happy endem.
Gang Of Four "Content", Grönland
