Opinie
A A A
27.01.2011

PODSUMOWANIE 2010: Wydarzenie roku - Polska

Pokerowa twarz Lady GaGi w Sopocie czy alternatywne festiwale, z Offem i Unsound na czele? A może gigantyczny Open'er? No, chyba że artystyczna nadaktywność klanu Waglewskich. Albo renesans polskiego rapu. Lub – niestety – śmierć Mikołaja Góreckiego… Wybraliśmy polskie wydarzenie minionego roku.

Powroty
Jesteśmy sentymentalni, taka już nasza ludzka natura. Dlatego ekscytujemy się powrotami gwiazd z przeszłości, zarówno tymi prawdziwymi, jak i domniemanymi. W tym roku bank rozbiła Edyta Bartosiewicz, która podobno zagrała niezły koncert, ale potem znowu przepadła jak kamień w wodę. "Za rok jej powrót też pewnie będzie wydarzeniem" – cynicznie wieszczy redaktor Wawro i kto wie, może mieć sporo racji. Tylko na ile takich powrotów mniemanych fanom Edyty (i podgrzewającym koniunkturę mediom) starczy cierpliwości?
Naprawdę wrócili Zbigniew Hołdys (na czele składu z Kosmosu), który być może nagra coś nowego oraz Something Like Elvis, którzy pewnie nie nagrają, ale przynajmniej wydali reedycje starych płyt. Na chwilę, ale za to z wielkim hukiem, wrócili Pidżama Porno (Jarocin) i Lenny Valentino (OFF).

PODSUMOWANIE 2010: Wydarzenie roku - Polska - T-Mobile Music
I jak tu nie wracać, skoro witają kwiatami?   fot. Adam Burakowski

Polski rap 2.0
Dobrą kondycję rodzimego hip-hopu zauważył nie tylko redaktor Cała, chociaż oczywiście on pierwszy ;-) Dzieje się. W mediach hip-hopu jakby mniej, bo w ogóle muzyki mało, ale raperzy, którzy przetrwali odpływ mainstreamowej histerii na ich punkcie, mówią nam wciąż dużo ważnych rzeczy, w dodatku na tle świetnych podkładów. Z walorami artystycznymi w parze idzie sukces sprzedażowy - O.S.T.R.-ego, Tede, Eldo, DonGuralesko i paru innych widzieliśmy na szczycie zestawień najlepiej przedających się płyt.

Muzyka do czytania
Prasa muzyczna w Polsce leży i kwiczy (chociaż metamorfozę "Machiny" zauważyliśmy i kibicujemy!), za to w 2010 roku mieliśmy do czynienia z prawdziwym wysypem książek o muzyce i jej twórcach. Najbardziej cieszy nas "Desperado", autobiograficzny wywiad-rzeka Rafała Księżyka z Tomaszem Stańką. Tak bardzo, że redaktor Wawro raczył zauważyć: "Tak ważnej książki dawno nie było i długo nie będzie - szlag by trafił, że ktoś inny to napisał".

PODSUMOWANIE 2010: Wydarzenie roku - Polska - T-Mobile Music

Z wypiekami na zwykle bladych licach czytaliśmy też "Dezerter. Poroniona generacja" Krzysztofa Grabowskiego i "Gościu. Auto-Bio-Grabaż" o zupełnie innym Krzysztofie Grabowskim. Punkową trylogię uzupełnia "KSU. Rejestracja buntu" Krzysztofa Potaczały, a jeśli wydaje wam się, że ci nasi punkowcy to niegrzeczni chłopcy, powinniście sięgnąć po "Brud", czyli boleśnie rockandrollową historię Mötley Crüe, która wreszcie straszy po polsku.
A dla tych, którzy chcą poczytać o muzyce na poważnie, ukazał się znakomity tom "Kultura dźwięku. Teksty o muzyce nowoczesnej", a wydawnictwo Ha!art wspólnie z festiwalem Sacrum Profanum odpaliło serię Linia Muzyczna, w ramach której pojawiły się już trzy świetne książki o muzyce współczesnej z Niemiec, USA i Wielkiej Brytanii.

Macio Moretti i Lado ABC
Po Fenomenach Przekroju i Paszportach Polityki to już żadne odkrycie, ale fakt pozostaje faktem – Macio jest wielki. Oraz zdolny i pracowity. Oczywiście, nie działa sam: otacza go ekipa twórczych i równie utalentowanych postaci, które wespół w zespół dowodzą, że jak się chce i potrafi to można, nawet jeśli nie idzie za tym promocja za miliony, a muzyki nie dotknie żadne radio. W tym miejscu oddajemy głos redaktor Halber: "Lado ABC być może dzięki temu, że Maciej Moruś został uznany człowiekiem wszystkiego w 2010 roku, a być może ze względu na coraz bardziej imponujący katalog. Lado z mikroinicjatywy służącej wydawaniu własnych szalonych przedsięwzięć przekształciło się w rasowy mini-label z - miejmy nadzieję - coraz większym kapitałem".

PODSUMOWANIE 2010: Wydarzenie roku - Polska - T-Mobile Music
Zespół badawczy Mitch & Mitch opracował prototyp maszyny do otumaniania recenzentów.
Docent Moretti drugi z prawej     fot. Tomasz Dubiel

Mafia W.
"Hiperaktywność klanu Waglewskich bez uszczerbku na jakości ich poczynań" zauważył redaktor Dunaj i trzeba mu przyznać rację. Nie wiemy, czy to dlatego, że senior tak dobrze wychował chłopaków, czy może dlatego, że młodzież inspiruje i dopinguje ojca, ale postaramy się dowiedzieć. Tak czy owak, w naszym zestawieniu 15. najlepszych polskich płyt 2010 roku aż trzy to dzieła tej muzykującej familii. Najbardziej nas urzekł rockowy debiut braci pod szyldem Kim Nowak, bo to takie niespodziewane i hałasu dużo, a my hałas lubimy, ale Voo Voo i POE też dają radę. Na konto ich przewag trzeba również zapisać trasę "Męskie granie", firmowaną przez Wojciecha. Muzyków sprosił przednich, publiczność waliła drzwiami i oknami, a i sponsor dostał swoje, choć promował się nader dyskretnie, jak na nasze rodzime tradycje.

Śmierć Henryka Mikołaja Góreckiego
Smutne to wydarzenie, ale odnotować je trzeba. Tym bardziej, że poza serwisami newsowymi, niewiele się o tym mówiło. Zdawać by się wręcz mogło, że bardziej odejściem wielkiego kompozytora przejęła się branża muzyczna (artyści i media pospołu) za naszą zachodnią granicą. Cóż, nikt nie jest prorokiem we własnym kraju… A jeśli nie przekonuje was muzyka Góreckiego sama w sobie, może warto zastanowić się, dlaczego takie załogi jak The National czy Godspeed You! Black Emperor koncertując w Polsce złożyły mu hołd.

Polska muzyka na świecie
"Warsaw Music Week: polski showcase z prawdziwego zdarzenia" – cieszy się redaktor Piasecki. "Showcase Don’t Panic We Are From Poland – z zazdrości o niesłabnącą wiarę w polską muzykę" – uzasadnia redaktor Kucińska. Coś w tym jest. Nam też wróciła wiara w polską muzykę. Może jeszcze daleko jej od entuzjazmu i dumy Francuzów (ale naszej scenie do tamtej też daleko), ale zauważamy, że w polskiej muzyce dobrze się dzieje i zaczynamy się tym chwalić. Inni też zauważają. Obszerna publikacja "Wire" o polskiej muzyce eksperymentalnej, Mikrokolektyw nagrywający dla kultowego labelu Delmark, jako pierwszy artysta spoza Stanów, Igor Boxx i jego "Breslau" w Ninja Tune (oczywiście), albo Moja Adrenalina na soundtracku "Essential Killing" Skolimowskiego – to powody do dumy. Przy czym grubą kreską chcielibyśmy się odciąć od polskiej muzyki takiej, jaka przedstawiana jest w mediach mainstreamowych, z eliminacjami do Eurowizji i katastrofalnym Opolem na czele… Tylko Brodka dała radę. Ale czy to jeszcze pop? Kawiarniane dyskusje na ten ważki temat trwają i końca nie widać.

PODSUMOWANIE 2010: Wydarzenie roku - Polska - T-Mobile Music

Koncerty gwiazd
Było grubo. Nie omijają nas już największe gwiazdy, czego najlepszym przykładem występ Lady GaGi w Sopocie, czy rockowa lekcja profesjonalizmu w wykonaniu AC/DC na Bemowie, a i zaległości coraz mniej do nadrobienia – choćby o Public Enemy, Pavement, Swans (wiem, byli w latach 80., ale kto to pamięta?), Flaming Lips czy Dinosaur Jr. Część z wymienionych wystąpiła w ramach festiwali, więc może nie tyle koncerty powinniśmy uznać za wydarzenie, ale festiwale?

Open'er vs Sonisphere
Gdyński Open'er nie jest już jedynym polskim festiwalem godnym uwagi, ale wciąż pozostaje największym i najbardziej cenionym (drugi rok z rzędu nagroda dla najlepszego europejskiego dużego festiwalu – brawo!). Jego rozmiary dają w kość, ale cieszy różnorodność repertuarowa – Łukasz Dunaj nominował go ze względu na "zjawiskowy koncert The Dead Weather", Angelika Kucińska doznała przy Kings Of Convenience ("jak Erlend Oye śpiewa, to nikt nie gada"), a niżej podpisany poczuł się przez chwilę saharyjskim nomadą z krwi i kości, zahipnotyzowany koncertem Tinariwen.
Nie od dzisiaj jednak wiadomo, że Open'er zaniedbuje mocniejsze brzmienia (koncert Faith No More z 2009 roku, choć niezapomniany, wiosny nie czyni), więc konkurencja – w postaci międzynarodowej franczyzy Sonisphere – miała łatwo i już debiutancką edycją ściągnęła na lotnisko nieprzebrane tłumy. Oczywiście, skład był nie od parady, bo to pierwszy w historii występ thrashmetalowej Wielkiej Czwórki: Metalliki, Slayera, Anthrax i Megadeth. Szkoda tylko, że Metallica nie pozwoliła kolegom odkręcić pieców na full. Ale cóż, ktoś w tej Wielkiej Czwórce musi być większy.

Wielcy mali
Festiwale alternatywne rosną w siłą, a nam serce roście, kiedy o tym myślimy. Przybywa nie tylko publiczności (Audioriver, OFF czy Nowa Muzyka pobiły w tym sezonie własne rekordy frekwencji), ale i powodów do dumy ze względów artystycznych. To już nie jest nadrabianie zaległości z lat straconych w poprzednim ustroju, nie leczenie narodowych kompleksów emerytowanymi gwiazdami z innych obszarów płatniczych. To imprezy, które z szacunkiem, a nawet entuzjazmem opisywane są przez polskie i zagraniczne media, nagradzane tu i tam, i które powoli stają się konkurencją dla uznanych zachodnich marek.

PODSUMOWANIE 2010: Wydarzenie roku - Polska - T-Mobile Music
Kto połknął confetti na pewno nie zapomni tego koncertu. The Flaming Lips na OFF Festivalu   fot. Jacek Poremba

W naszym wewnątrzredakcyjnym głosowaniu na pierwszym miejscu znalazł się OFF Festival. "Za konsekwencję" – uzasadniła Angelika Kucińska. "Za to, że z kempingowej imprezy w Mysłowicach (ależ tam bylo ładnie) przeobraził się w kilkuscenicznego giganta. Jerzy Buzek, balony, Katowice - to naprawdę czad, że w pięć lat Arturowi Rojkowi udało się wyhodować imprezę do tych rozmiarów" – dodała Małgorzata Halber. Inne imprezy, na których grzech w tym roku było nie być, to naszym zdaniem krakowskie Unsound (ze szczególnym wskazaniem na historyczny występ Lustmorda) i Sacrum Profanum, katowickie Nowa Muzyka i Ars Cameralis, płocki Audioriver i wrocławski Asymmetry. A redaktor Halber wykazała się największą rewolucyjną czujnością, bo odkryła jeszcze coś takiego: "Gingerbread Festival - najbardziej niezależny festiwal w kraju zorganizowany przez jedną z najmniejszych krajowych wytwórni, czyli członkowie zespołu Kyst organizują w Sopocie trzy dni z mega-krajowym eksperymentalnym  line-upem (Kristen, Indigo Tree, Ed Wood, Kyst). Do tego zapraszają zespoły z Berlina, których nikt nie zna lecz wszyscy polegamy na guście organizatorów. Festiwal w knajpie dla 40 osób. Żeby tak cały kraj był usiany takimi inicjatywami, hej".
Hej!

OCEŃ: 8 0
Marilyn Manson Recenzja Dillon Wywiad Wideo Impreza na bogato Galeria

NAJNOWSZE

POLECAMY

Dodaj komentarz

Wprowadź kod z obrazka:

Obrazek nieczytelny? Kliknij aby odświeżyć

lub przejdź do strony logowania lub jeśli jeszcze nie masz konta zarejestruj się.