T-MOBILE MUSIC
PRZEGLĄD: Premiery tygodnia 26–31.10.
Ten tydzień przyniósł pierwsze sygnały klasycznej fonograficznej posuchy, charakterystycznej dla tej pory roku. Już tylko dni dzielą nas od bożonarodzeniowych składanek.
Jeden sentymentalny składak zresztą się ukazał, ale że to "Best of Bon Jovi", wolę go pominąć, bo i tak słów by zabrakło.
I Blame Coco "The Constant"
Córka Stinga i brytyjskiej aktorki serialowej śpiewa o robotach, taneczny electro-pop przełamując emo-tekstem. Buzia po mamie, głos po tacie – pierwsze pomaga, drugie dezorientuje, choć przebojów na „The Constant” nie brak.

Ne-Yo „Libra Scale”
Ziggy Stardust w wersji pościel-soulowej? Ne-Yo nagrał koncept album o zespole r'n'b, który spotyka zagadkowego osobnika, a ten pomaga im spełnić marzenia o wielkiej sławie. Żeby nie było zbyt optymistycznie, na trasie do happy endu Ne-Yo postanowił rozstrzygnąć elementarny dylemat – tantiemy czy dziewczyna. Atrakcyjne w teorii, trochę nudne wykonanie.
Bryan Adams „Bare Bones”
Bryan Adams z koncertu i akustycznie – stąd obnażenie w tytule. Ascetyczne wersje największych przebojów. Mamy będą płakać.
Elton John & Leon Russell
"The Union" Sojusz gigantów. Leon Russell, amerykański bard z brodą, pisał dla innych, grywał dla innych, ratował cudze kariery i nagrywał płyty autorskie. Elton John, brytyjski bard z grzywką, gdy nie pisze piosenek, pomaga młodszym kolegom po fachu odpowiednio dobierać kliniki odwykowe. Gościnnie we wspólnych hymnach między innymi: Neil Young i Grace Jones.

Village Kollektiv „Subvillage Sound”
Połączone siły muzyków Kapeli ze Wsi Warszawa i Masali konsekwentnie miksują nowoczesną elektronikę z tradycyjnym folklorem. Cygańska poezja na dubstepowym bicie i nu-jazz po kurpiowsku.
