T-MOBILE MUSIC
Wyścig po tytuł najlepszej płyty nordyckiej
Lykke Li, Gus Gus i Björk konkurują ze sobą w wyścigu do tegorocznej Nordic Music Prize. Kto zdobędzie prestiżową nagrodę, dowiemy się już 16 lutego.

Gus Gus, fot. Kompakt.FM
Ceremonia wręczenia najważniejszego wyróżnienia dla nordyckiej branży muzycznej odbędzie się w Oslo. Nagrodę wręczy duński minister kultury Uffe Elbaek, a podczas uroczystej gali wystąpią Ane Brun i Iceage.
O tytuł najlepszej nordyckiej płyty minionego roku walczą: Ane Brun z "It All Starts With One", Lykke Li z "Wounded Rhymes", Rubik z "Solar", "Arabian Horse" grupy Gus Gus, "Toback To The Fromtime" Malk De Koijn, "Olympic Games" Siinai, "New Brigade" Iceage, Montee z "Renditions of You", Anna Jarvinen z "Anna Sjalv Tredje", Goran Kajfes z płytą "X/Y", "Looping state of mind" The Field oraz Björk ze swoim multimedialnym wydawnictwem "Biophilia".
O tym, kto otrzyma nagrodę decydują m.in. założyciel The Wire i dziennikarz "Uncut" - Rob Young, skandynawski kompozytor Andres Lokko, właściciel Domino Records Laurence Bell, menedżer Pulp i Jarvisa Cockera - Jeanette Lee, przedstawiciel Factory Records i Columbia Records Mike Pickering, Zach Kelly - dziennikarz muzyczny i krytyk, piszący m.in. dla "Pitchforka", a także założyciel jednej z najważniejszych dziś wytwórni nowych brzmień DFA Records - Jonathan Galkin.
Wyżej wymienieni z radością przyznali, że zeszłoroczne propozycje nordyckich artystów były znacznie ciekawsze niż te sprzed dwóch lat. "Przede wszystkim mamy bardzo mocną kadrę kobiet" - napisali jurorzy nagrody. - "Widać tu dużą, zdrową różnorodność stylistyczną, od leftfield punku po awangardowy jazz artystów kilku generacji. Zarówno debiutanci, jak i wykonawcy z dłuższym stażem prezentują ten sam, wysoki poziom" - dodali.
Nagroda Nordic Music Prize ma stosunkowo krótki staż. Przyznawana jest od 2010 roku - na wzór British & Irisch Mercury Prize. Pierwszy w historii tytuł najlepszej płyty nordyckiej zgarnął krążek "Go" Jónsiego. "Muzyka zwycięzcy mogła powstać tylko tutaj, na Północy. Brzmi i niemal pachnie jak Islandia. To odważny, afirmujący życie pop, który chwyta cię za serce ekstrawagancką feerią barw" - brzmiało wtedy uzasadnienie jury. Byliśmy zresztą tego świadkami, naszą relację z ubiegłorocznego wręczenia Nordic Music Prize znajdziecie tutaj.
Ciekawi jesteśmy, jak będzie brzmiało uzasadnienie jury w tym roku. Bjork otrzyma nagrodę za wizjonerstwo? Lykke Li za umacnianie skandynawskiego popu? A może zwyciężą Gus Gus - wyróżnieni za swą artystyczną konsekwencję? Przekonamy się już za kilka dni.
