T-MOBILE MUSIC
Will.I.Am produkuje na boku. Z kiepskim skutkiem
Nie doszliśmy jeszcze do siebie po ostatniej, okropnej płycie Black Eyed Peas, a lider tej formacji, Will.I.Am zaserwował nam kolejną próbkę swojego producenckiego talentu. Tym razem podpisaną tylko własnym pseudonimem.
Komentarze słuchaczy pod ujawnionym w sieci nagraniem "Don't Trip" nie zostawiają na Will.I.Am-ie suchej nitki. Ktoś napisał: "Ten gość to najgorsza rzecz, jaka przydarzyła się muzyce". Inny dodał: "Nie, Will.I.Am. Nie!".

fot. Universal
Jak widać, nie tylko nam ostatnia płyta Black Eyed Peas nie przypadła do gustu. Will.I.Am zachwycony muzyką dyskotekową (mówił niedawno, że dzisiaj liczą się tylko brzmienia disco i electro) stał się na krążku "The Beginning" królem muzycznej tandety. Najnowsza kompozycja, nie jest niestety wcale lepsza. Może czas najwyższy, by producent zrobił sobie dłuższą przerwę? Jesteśmy za.
