T-MOBILE MUSIC
Black Eyed Peas znów oskarżeni
To już trzeci raz w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Tym razem grupę Black Eyed Peas pozywa funkowa legenda - George Clinton. Muzyk sugeruje, że kapela podrobiła jego podpis.
Jeśli wierzyć Clintonowi, Black Eyed Peas mieli podrobić jego podpis pod zgodą na wykorzystanie sampli z utworu Parliament / Funkadelic. Dokładnie chodzi o jeden z ostatnich remiksów "Shut Up" - przeboju BEP sprzed siedmiu lat.
"Shut the Phunk Up" pojawiło się jako bonusowe nagranie na wydanej w ubiegłym roku płycie "The E.N.D.".
George Clinton doskonale pamięta, że muzycy Black Eyed Peas zwrócili się do niego z oficjalną prośbą o użycie sampli z "(Not Just) Knee Deep", ale nigdy nie miał zamiaru się na to zgadzać. Mimo to, jak twierdzi, kapela wykorzystała fragmenty utworu i teraz utrzymuje, że że dostała na to papiery. Clinton już zatrudnił prawników, żeby udowodnić, że dokument został sfałszowany.

fot. Universal
Black Eyed Peas chyba lubią ryzyko. To już trzeci pozez przeciwko zespołowi w ciągu zaledwie trzech miesięcy. W pażdzierniku dwóch malo popularnych amerykańskich muzyków równolegle oskarżyło BEP o plagiaty – podobno piosenki "I Gotta Feeling" i "Boom Boom Pow" są zbyt mocno inspirowane kompozycjami odpowiednio Bryana Pringle'a z Teksasu i Phoeniksa Phenoma z Chicago.
