T-MOBILE MUSIC
"Nie sposób nie doceniać piosenek Grzegorza Turnaua"
"Fabryka klamek" to najnowsza płyta Grzegorza Turnaua. Choć, jak zauważył nasz recenzent, artysta nie wywołuje już ciarek na plecach, jak przy pierwszych swoich nagraniach, wciąż nie sposób nie doceniać jego piosenek.
"Fabryka klamek" powstała w studiu Zbigniewa Preisnera, pod producenckim okiem Leszka Kamińskiego, który wcześniej nagrywał m.in. muzykę grupy Hey oraz Edyty Bartosiewicz. Jak pisał przed premierą krążka jego wydawca, album wypełniony jest motywami podróży i przemijania.

O upływającym czasie pisze też recenzent naszego serwisu, Łukasz Wawro, który słusznie zauważył, że "ani się człowiek obejrzał, a debiutant Grzegorz Turnau stał się żywym klasykiem".
"Kiedy szedł sobie ku miastu na zwiadu, miałem ciarki na plecach. Dziś, gdy wędruje po plażach Zanzibaru, już ich nie mam. Ale ciągle nie sposób nie doceniać piosenek Grzegorza Turnaua." Dlaczego? Warto przeczytać całą recenzję "Fabryki klamek", by się tego dowiedzieć.
-
Pierwsze płyty Turnaua to było coś nowego, to było objawienie. Doceniam talent i warsztat pana Grzegorza, ale mam wrażenie, że każda kolejna płyta jeszcze bardziej zamyka go w jego własnym świecie i jego własnej, z daleka rozpoznawalnej stylistyce. Mpże autor tekstu nie ma już ciar na plecach, bo każda następna piosenka Turnaua to jakby powtórzenie tego, co było 10 lat temu? Turnau to żywy klasyk - pod tym się podpisuję ;)
-
komentarz
