T-MOBILE MUSIC
Jerry Lee Lewis nadal ma cojones pełne ognia
Chciałoby się rzec: „stary człowiek i może”. 75 lat na karku, a ten, zamiast siedzieć w łapciach i popijać herbatkę, nagrywa album z największymi gwiazdami rocka. No, może nie tak wielkimi, jak on sam...

fot. Splash News/ East News
„Mean Old Man” („Wredny Starszy Pan”) wabi nie tylko tytułem. To płyta wypełniona duetami, w których u boku pierwszego pianisty rock and rolla występują wokaliści i muzycy z najwyższej półki rockowego światka. Wielce przypomina to niedawne reanimacje Johnny’ego Casha i Neila Diamonda w wykonaniu Ricka Rubina. Lewis, stary wyjadacz, o witalności gołowąsa, naparza w klawisze jakby od nagrania „Great Balls of Fire” wcale nie minęło 50., a ledwie 5 lat.
Pełna tracklista „Mean Old Man” wygląda tak:
1. Mean Old Man (With Ronnie Wood)
2. Rockin’ My Life Away (With Kid Rock & Slash)
3. Dead Flowers (With Mick Jagger)
4. Middle Age Crazy (With Tim McGraw & Jon Brion)
5. You Can Have Her (With Eric Clapton & James Burton)
6. You Are My Sunshine (With Sheryl Crow & Jon Brion)
7. Hold You In My Heart (With Shelby Lynne)
8. Swinging Doors (With Merle Haggard & James Burton)
9. Roll Over Beethoven (With Ringo Starr, John Mayer & Jon Brion)
10. Sweet Virginia (With Keith Richards)
11. Railroad To Heaven (With Solomon Burke)
12. Bad Moon Rising (With John Fogerty)
13. Please Release Me (With Gillian Welch)
14. Whiskey River (With Willie Nelson)
15. I Really Don’t Want To Know (With Gillian Welch)
16. Sunday Morning Coming Down
17. Will The Circle Be Unbroken (With Mavis Staples, Robbie Robertson & Nils Lofgren)
18. Miss The Mississippi & You
Cieszymy się, że Jerry Lee Lewis jest w formie i niecierpliwie czekamy na kolejne płyty wypełnione duetami. Może tym razem z największymi tuzami emo, albo nu rave.
Jerry Lee Lewis – “Great Balls of Fire”:
Paweł Waliński
