T-MOBILE MUSIC
Wstydliwe Przyjemności Angeliki
-
27.01.2012
WSTYDLIWE PRZYJEMNOŚCI ANGELIKI: Cher Lloyd
czytaj więcejTo wszystko z palącej tęsknoty za naiwnością, zadziorem i romansem najlepszego teen popu. Avril Lavigne musiała kiedyś dorosnąć.
-
13.01.2012
WSTYDLIWE PRZYJEMNOŚCI ANGELIKI: Wilki
czytaj więcejNie lubię polskich zespołów. To żadna tajemnica. Nie lubię zespołów z Polski, zwłaszcza gitarowych.
-
06.01.2012
WSTYDLIWE PRZYJEMNOŚCI ANGELIKI: Rihanna
czytaj więcejGabaryty przyjemności czerpanej z odsłuchu "We Found Love" potwierdza liczba odtworzeń praktykowanych dziennie. Prawdopodobnie pobiłam osobisty rekord. Prawdopodobnie jestem maniakalną masochistką i jeśli współczesna psychologia...
-
30.12.2011
WSTYDLIWE PRZYJEMNOŚCI ANGELIKI: Snow Patrol
czytaj więcejIch chyba przez chwilę nawet wypadało lubić, bo od lat rezydują w bardzo alternatywnym Glasgow, bujali się swego czasu z elitą lokalnej sceny, a wokalista powołał na boku całkiem miły, angażujący muzyków Belle & Sebastian, Mogwai...
-
16.12.2011
WSTYDLIWE PRZYJEMNOŚCI ANGELIKI: Lady Gaga
czytaj więcejByć może to się musiało tak skończyć. Gaga od początku poruszała się niebezpiecznie blisko granicy karykatury, a prowokacją piosenki nie napiszesz. To, co udało się raz, rozbiło się później o przegadane stylizacje wideoklipów i...
-
02.12.2011
WSTYDLIWE PRZYJEMNOŚCI ANGELIKI: Eddie Vedder
czytaj więcejPrawdopodobnie przesadzam, ale to jest ten kaliber wstydu, do którego musiałabym się przyznać, gdyby spodobała mi się solowa płyta Bono albo – to mocny argument, lepiej usiądźcie – Roguca. Wiecie, gust gustem, ale o wizerunek trzeba...
-
18.11.2011
WSTYDLIWE PRZYJEMNOŚCI ANGELIKI: Mariah Carey
czytaj więcejJeśli nie zauważacie napierających z każdej strony Świąt, to prawdopodobnie nie macie dostępu do świata i telewizora. I żeby nie było: święta jak święta, lubię tak sobie. Ale ten bity miesiąc, gdy wszystkie radia i galerie handlowe...
-
11.11.2011
WSTYDLIWE PRZYJEMNOŚCI ANGELIKI: CKOD
czytaj więcejJak to jest, kiedy jeden z ulubionych - zresztą nie tylko ulubionych, ale i kluczowych dla rozwoju światopoglądu emocjonalnego - zespołów kończy jako wstydliwa przyjemność? Mam niepokojące wrażenie, że publiczne przyznanie się do tego...
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- Następna strona
